kwietnia 13, 2020

Kolory zero waste


Za co kocham zero waste? Przede wszystkim za to, że ratuje naszą planetę, daje jej trochę wytchnienia, ale również za to, że wprowadza do mojego życia ład, estetykę, piękno i naturę. Zero waste jest estetyczne, jego odcieniami są kolory natury. Nigdy nie pociągały mnie krzyczące, kolorowe etykiety i plastikowe opakowania, nigdy nie lubiłam gdy na mojej wannie i w mojej łazience mieszało się ze sobą wiele kolorów, opakowań różnego kształtu, koloru i designu, gdy zalewało ją morze plastiku. Czułam, że nic do siebie nie pasuje, i zawsze panuje nieporządek. W zero waste odnajduję spokój i harmonię. Jestem estetką, lubię rzeczy ładne, i chyba dlatego tak bardzo mnie to wciągneło. Zawsze lubiłam porządek i organizację, dzięki temu czuję taki wewnętrzny spokój, potrafię cieszyć się, kiedy wszystko do siebie pasuję. Tak postrzegam zero waste, jako naturalność, harmonię, jedność i równowagę. 

Na zdjęciach możecie zobaczyć kilka rzeczy, które znajdują się w mojej łazience zero waste. Szampon, który kupiłam w szklanej butelce z odzysku i przelałam go do innej butelki po napoju kombucha, do której dodałam starą pompkę z butelki po mydle, którą dostałam na "Śmieciarce", bambusowe patyczki do uszu, które kupiłam na targach zero waste i najnowszy zakup, czyli bambusowe szczoteczki do zębów, które były w zestawie z etui bambusowym i nitką do zębów w szklanym opakowaniu. Szczoteczki stoją w szklanym pojemniku po jogurcie, który mam od lat. Do tego trochę zieleni, czyli roślina w słoiku z odzysku, która się ukorzenia, żeby później posadzić ją w donniczce. Kwintesencja zero waste :p






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © dorieco , Blogger